wtorek, 9 lutego 2010

Posag

Moja Mama Czasami nie potrafi docenić wartości rzeczy, które przeleżały w szafie dość długi czas, nie budząc niczyjego zainteresowania.. a ja właśnie się w takich lubuje najbardziej :) Ostatnio Mama chciała 'wydać' mojej cioci- która wpadła do nas zasmarkana- komplet 'zupełnie nieprzydatnych' chustek do nosa (takich materiałowych). W prawdzie pamiętam te chustki jeszcze z dzieciństwa, jak bawiłam się nimi, bo były piękne i kolorowe, ale później jakoś mi umknęły i dopiero teraz mama wynurzyła je na światło dzienne. Zanim ciocia je wszystkie zabrała, by sprzeniewierzyć na zimowy katar, przechwyciłam kilka najładniejszych :) Stały się teraz częścią mojego posagu :D



3 komentarze:

  1. toż to skarby najprawdziwsze, gil niegodny tego cudu jest!

    OdpowiedzUsuń
  2. Gratuluję posagu ;D Drogocenny jak mało co !!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Moja mama wciąż ma takie chusteczki i lubię je od czasu do czasu pomacać :) Wspaniale przypominają dzieciństwo i miłość matki podcierającej mi wiecznie nos :)

    OdpowiedzUsuń